Z INNEJ BECZKI #2
Hej, cześć, witajcie! Dziś post "z innej beczki", będzie to nowa seria na blogu, która pojawiać się będzie dość nieregularnie. Znajdziecie tu zdjęcia, które nie będą okolicznościowe i nie będą sesją, raczej pojawią się tu zdjęcia krajobrazu, zwierząt lub tak jak dziś tzw. składanka. Za nim wyjaśnię "skąd mi się to wzięło" przejdziemy jeszcze do jednego podpunktu.
OKIEM KOBIETY: Ostatnio dostałam możliwość zostania ambasadorką firmy Borntree, z tego powodu dostałam 4 różne produktu do testu i późniejszej recenzji. Doszłam do wniosku, że tu na blogu również pojawi się ich recenzja razem z sesją co myślę, że będzie łączyło się z tematem bloga (bo właśnie kiedy robiłam te zdjęcia wpadłam na pomysł posta ale o tym później).
Jak napisałam wcześniej dostałam 4 różne produkty:
2 maseczki w płachcie NATTO GUM MASK
2 maseczki w płachcie GOAT MILK CREAM MASK
Kwiatowa mgiełka z esencją
Cushion
Na pierwszy ogień recenzji pójdą maseczki, jeśli chodzi o wygląd cudowne i dobrze się otwiera, jeśli zaś chodzi o zawartość obie mają naprawdę dużo esencji w opakowaniu co można zawsze później wykorzystać bo sama płachta również jest dobrze nawilżona. Maski są (kształt i wielkość) uniwersalne i dość dobrze wykrojone. Ciężko jest porównywać te dwa produkty gdyż ich efekty są dość podobne, obie nawilżają twarz, "wygładzają" i poprawiają kondycje skóry. Widoczny efekt utrzymuje się do tygodnia czasu. Jeśli miałabym wybrać jedną z nich, to trochę wygrywa GOAT MILK CREAM MASK, skóra była po niej dla mnie trochę lepsza, bardziej nawilżona i przyjemna w dotyku. Ale naprawdę jest to znikoma różnica.
GOAT MILK CREAM MASK
NATTO GUM MASK
Kwiatowa mgiełka czyli produkt, który ma dużo różnych zastosowań i każdy wypełnia w 100% i ma delikatny kwiatowy zapach.
Mgiełkę możecie stosować na dwa sposoby, jednorazowo: na twarz bez makijażu, dzięki temu "odświeżącie" twarz i nadajacie gładkości buzi, na twarz z makijażem co zauważyłam, że utrzymuje dłużej nasz makijaż i możemy stosować produkt na włosy co niweluje "puszenie" się ich. Drugi sposób to stosowanie regularne na twarz, zabieg ten poprawia nam kondycje skóry i nasza twarz jest nawlilożona. Ostatnio też sprawdziłam nałożenie kremu na buzie i użycie mgiełki przed wieczornym bieganiem na zimnie i uważam, że takie połącznie ochroniło mi twarz przed zimnym i "ostrym" wiatem.
Cushion - rzecz, która zaskoczyła mnie najbardziej, nie wiedziałam co dostane, nie można jeszcze znaleźć tego na stronie gdyż opinie testerów mają zdecydować czy ten produkt pojawi się w sklepie. Ja osobiście uważam, że musi się znaleźć na stronie, jest zdecydowanie moim faworytem. Cushion to podkład. W opakowaniu dostajemy dodatkową gąbeczkę.
Produkt nakładamy przez wklepywanie w twarz, a nie rozcieranie. Podkład utrzymuje się cały dzień co chyba jest największym plusem, tym bardziej, że ja często podpieram twarz, dotykam itd. wiec moje podkłady mają ciężki żywot, ten akurat dał radę wiec nawet z tego powodu powinien znaleźć się w sklepie. Kolor dopasowuje się do twarzy, nie mamy żądnych plam, nie musimy używać dodatkowych pudrów matujących. Dodatkowo bardzo spodobała mi się konsystencja, mamy wrażenie, że podkład został wymieszany z krem, co powoduje, że jest delikatny, dobrze się nakłada i jest przyjemny dla twarzy.
CUSHION
Co do marki, sklepu i ogółem. Przyjemni ludzie, którzy chętnie tworzą wydarzenia w miastach. Produkty to koreańskie kosmetyki, które są wykonane dobrze i z sercem. A co do wyglądu to sami ocenicie to oglądając małą sesje i tym oto przechodzimy do..
OKIEM FOTOGRAFA: Często słyszę "a robisz takie zdjęcia?", "a takie?", "a to byś zrobiła?", i właśnie dlatego powstała ta seria. Kiedyś zapytano mnie czy umiem robić zdjęcia produktom bo na blogu tego nie ma. Dla mnie to jest dziwne, ale się nie dziwie, że są takie pytania (śmieszne połączanie, niby być zdziwionym ale się nie dziwić, lecz właśnie tak jest). Czasem jest tak, ze ktoś potrafi robić świetne zdjęcia przyrodzie a nie potrafi robić zdjęć ludziom i to normalne i nie uważam, że potrafię robić zdjęcia wszystkiemu i wszystkim perfekt bo tak nie jest. Są fotografowie, którzy specjalizują się w jednej dziedzinie i tworzą ją do perfekcji. Ja uwielbiam robić zdjęcia wszystkiemu i wszystkim dlatego chciałabym tu pokazać różnorodność, choć wiem, że to co chce prowadzić do perfekcji to zdjęcia fantastyczne, magiczne, bajkowe jak Gilmarphotos (IG) czy adrian_sommeling (IG), daleko mi do nich, ale właśnie do tego dążę lecz po drodze spróbuje też innych rzeczy a to wszystko chce wam tu pokazać.
INSTAGRAM: BORNTREE







































0 komentarze:
Prześlij komentarz