3 godziny z życia wyjęte #10 *Agatka
Nowy motyw, zainspirowany instagramem, tylko że zamiast rośliny było morze. Efekt tego typu wykorzystywany był już dość dawno lecz robiono go naturalnie. O czym mówię? Pewnie wiele razy widzieliście zdjęcia wykonywane na czarnych płótnach, a modele mieli na sobie czarne bluzki. Zdjęcia te zazwyczaj robiło się od pasa w górę, więc widać było twarz, czasem włosy w zależności od modela i od światła. Później robiono te zdjęcia z efektem filtru czarno-białego by uwydatnić tym oczy, które najbardziej rzucały się na zdjęciu. Takie zdjęcia robi się do dziś, i często sama łapię się na tym, że je wykonuje. Podobnie jest przy tym zdjęciu, tu również bluzka zlewa się z tłem, lecz tu musiał przyjść z pomocą program. Oczywiście z czasem będę dodawać poprawki by to wszystko było jeszcze bardziej realne (jeśli takie zdj. wgl. może być realne ;)) Ale dlaczego o tym pisze? Dlatego bo portret na czarnym płótnie był inspiracją by spróbować fotografii. Pamiętam jako dziecko poszłam z moją mamą do fotografa w celu wykonania zdjęcia do legitymacji do klasy trzeciej szkoły podstawowej. Dokładnie pamiętam szczegóły z tego dnia, stoję koło lady i czekam na swoją kolej, a na ścianie za ladą wisi portret pani o czarnych włosach, w czarnej bluzce, na czarnym tle, pamiętam, że byłam niezafascynowana tym zdjęciem, bardzo mi się podobało. Pomyślałam sobie wtedy, że jak łatwo można czarować aparatem, jak na pstryknięcie ubrania i włosy wtapiają się w tło, giną, oszukują wzrok w pozytywnym sensie. Zapragnęłam wtedy być WŁAŚNIE TAKIM fotografem i potrafić tak czarować, cieszyć oczy innych, chciałam żeby ludzie patrzyli na moje zdjęcia i mówili "ciekawe jak ona to zrobiła" lub "oo to jest dobre, patrz" albo po prostu uśmiechnęli się gdy je zobaczą. Tak o to, jedno zdjęcie podsunęło mi hobby które stało się pasją, ale mimo to, że było to jakieś 10 lat temu ja dalej jestem tą 9-letnią dziewczynką i chcę by ludzie uśmiechali się gdy oglądają zdjęcia, fragmenty życia zatrzymane za pomocą jednego kliknięcia. Rola fotografa nauczyła mnie cieszyć się z szczęścia innych, cieszyć
się, że ktoś wyszedł dobrze na zdjęciu, że zdjęcie wyszło dobrze, że
jest takie jakie chciał, cieszysz się, że ktoś się cieszy tak po prostu, zwyczajnie jest szczęśliwy. To takie proste.. a daje taką wielką satysfakcję.
0 komentarze:
Prześlij komentarz